W poniedziałkowe popołudnie, funkcjonariusze Posterunku Policji w Sępopolu zostali wezwani do interwencji dotyczącej możliwego znęcania się nad zwierzętami. Zaalarmowane przez pracownice weterynarii, które podczas rutynowej kontroli odkryły cierpiące zwierzęta, służby niezwłocznie podjęły działania.
Trudne warunki życia psów
Na miejscu znaleziono trzy mieszańce, które żyły w warunkach dalekich od normy. Zwierzęta były pozbawione właściwego schronienia, dostępu do wody i jedzenia. Ich codzienność upływała w zanieczyszczonych odchodami kojcach lub przywiązane do zbyt krótkiego łańcucha. Dodatkowo, na skutek zaniedbań, psy nie były zaszczepione przeciwko wściekliźnie, co stanowiło zagrożenie dla ich zdrowia. Konieczne stało się natychmiastowe odebranie ich właścicielowi.
Interwencja i dalsze kroki
Po interwencji, decyzją władz miejskich, zwierzęta zostały przekazane do schroniska, gdzie otrzymały należytą opiekę. Pracownicy Urzędu Miasta w Sępopolu zadbali o ich transport oraz zabezpieczenie. Tymczasem, przedstawicielki weterynarii złożyły formalne zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa znęcania się nad zwierzętami.
Konsekwencje prawne dla właściciela
Właściciel, 25-letni mieszkaniec gminy, został ukarany mandatami za brak szczepień ochronnych oraz za niedozwolone trzymanie psa na krótkim łańcuchu. Choć mężczyzna bagatelizował sytuację, tłumacząc, że „nie bije psów”, prawo jasno definiuje znęcanie się jako działanie lub zaniechanie, które prowadzi do cierpienia zwierząt.
Refleksja nad odpowiedzialnością
Zwierzęta, podobnie jak ludzie, odczuwają ból, strach, zimno i głód. Mają swoje potrzeby, które muszą być zaspokajane przez opiekunów. Właściciele są zobowiązani do zapewnienia im godnych warunków życia i odpowiedniej opieki. W przeciwnym razie, mogą ponieść surowe konsekwencje prawne, włącznie z karą do 3 lat pozbawienia wolności za przestępstwo znęcania się nad zwierzętami.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Bartoszycach
