W środowy wieczór na ulicy Bema w Bartoszycach doszło do niecodziennego zdarzenia. Policjanci patrolujący okolicę dostrzegli mężczyznę, który żywiołowo machał rękami, przyciągając ich uwagę. Okazało się, że był to świadek, który zatrzymał innego mężczyznę po spożyciu alkoholu na stacji paliw. Historia nabrała intrygującego wymiaru, gdyż ten sam świadek już wcześniej miał do czynienia z pijanym seniorem na tej samej stacji. Tym razem starszy mężczyzna miał prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie i złamał poprzednio nałożony na niego zakaz prowadzenia pojazdów.
Interwencja policji zakończyła się zatrzymaniem 74-letniego mieszkańca Bartoszyc. Po przewiezieniu do policyjnej celi, mężczyzna stanął przed sądem w trybie przyspieszonym. Sąd orzekł karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności, jednak zawiesił jej wykonanie na trzy lata. Dodatkowo, senior otrzymał kolejny zakaz prowadzenia pojazdów oraz został objęty nadzorem kuratora sądowego. Zobowiązano go także do powstrzymywania się od spożywania alkoholu.
Oprócz tego, nałożono na niego finansowe zobowiązania. Mężczyzna musi wpłacić 5 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz pokryć koszty postępowania sądowego. Cała sytuacja jest przypomnieniem o konsekwencjach nieodpowiedzialnego zachowania na drodze i potrzebie przestrzegania prawa.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Bartoszycach
