Baby pruskie w Bartoszycach

Na niewielkim skwerze w centrum Bartoszyc, przy zbiegu ulic Marii Skłodowskiej-Curie i Bohaterów Warszawy, stoją dwa kamienne posągi, które pamiętają czasy sprzed podboju krzyżackiego. Bartel i Gustebalda – bo tak nazywają się te figury – to jedne z zaledwie dwudziestu jeden zachowanych bab pruskich, tajemniczych rzeźb pochodzących z wczesnośredniowiecznej kultury Prusów. To najstarsze zabytki miasta, wpisane do rejestru zabytków archeologicznych już w 1948 roku.

Wbrew nazwie „baby”, oba posągi przedstawiają postacie męskie. Mają około 150 centymetrów wysokości razem z kamiennymi postumentami, na których zostały ustawione. Ich surowa forma i prosta rzeźba sprawiają wrażenie, jakby czas zatrzymał się w kamieniu.

Baby pruskie w Bartoszycach
Marii Curie-Skłodowskiej 1, 11-200 Bartoszyce
★ 4.3
W sercu Bartoszyc, na małym skwerze, stoją dwa niezwykłe posągi – Bartel i Gustebalda. Te tajemnicze rzeźby, datowane na VIII-XII wiek, są jednymi z nielicznych zachowanych bab pruskich, które skrywają w sobie historię dawnych Prusów. Ich surowa forma i nieodgadniona funkcja przyciągają zarówno miłośników historii, jak i turystów szukających niecodziennych atrakcji.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalne pruskie rzeźby
  • tajemnicza historia i funkcja
  • bliskość do centrum miasta
  • idealne miejsce na zdjęcia
  • zachowane ślady przeszłości

Tajemnica kamiennych wojowników z Bartoszyc

Pochodzenie i funkcja bab pruskich do dziś pozostają zagadką dla archeologów. Datuje się je na okres od VIII do XII wieku, choć niektórzy badacze proponują znacznie szersze ramy czasowe – od neolitu aż po XIV wiek. Pierwsza pisemna wzmianka o babie pruskiej pochodzi z kroniki Bartoszyc z 1706 roku, gdzie pada nazwa „Bartel”.

Posągi wykuwano z granitowych polnych kamieni, które już z grubsza przypominały ludzką sylwetkę. Dzięki temu nie wymagały zbyt dużej obróbki. Na przedniej stronie w płaskim reliefie wykuwano uproszczoną twarz, ręce trzymające atrybuty oraz nogi. Baby pruskie zazwyczaj trzymają w prawej ręce róg – rytualne naczynie do picia, a w lewej miecz lub tasak. Niektóre figury mają ręce złożone w krzyż na piersiach, bez atrybutów wojownika.

Teorii na temat ich przeznaczenia jest tyle, ilu badaczy się nimi zajmuje. Mogły przedstawiać pruskie bóstwa, zasłużonych wojowników lub kapłanów. Może składano przed nimi ofiary albo stawiano je na grobach. Inne hipotezy mówią o funkcji kamieni granicznych, rzeźbach pokutnych czy nawet stereotypowych wizerunkach pogan stworzonych na zlecenie Krzyżaków.

Pruskie baby znajdowano głównie w okolicach krzyżackich siedzib w Iławie i Bartoszycach. Do tej pory odnaleziono zaledwie 21 takich posągów na całym obszarze dawnych ziem pruskich.

Bartel i Gustebalda – historia dwóch posągów

Bartoszyckie baby noszą imiona nadane im jeszcze przed II wojną światową. Większy posąg to Bartel, mniejszy – Gustebalda. Obie figury mają za sobą burzliwą historię i wiele przemieszczeń.

Bartel przeszedł szczególnie ciekawą metamorfozę. W pewnym momencie został przerobiony na posąg świętego Bartłomieja Apostoła – przyczepiono mu aureolę, co pozostawiło charakterystyczne dziury w ramionach i głowie. Później trafił na żydowski kirkut w Bartoszycach. Pamiątką tych wędrówek są ryty na plecach posągu, grecki napis „Aγιος Βαρθολομαίος” (święty Bartłomiej) oraz hebrajskie słowo, które współcześnie nie istnieje w tym języku.

Gustebalda również nosi ślady upływu czasu. W ciągu wieków straciła pół głowy wraz z okiem, a na brzuchu wyryto jej niemieckie napisy. Mimo uszkodzeń obie figury zachowały swój tajemniczy charakter.

Legenda o królowej Gustebaldzie

Z posągami związana jest lokalna legenda, która tłumaczy pochodzenie mniejszej z bab. Według niej Gustebalda była królową Prusów, która pewnego dnia uratowała życie Rybiego Króla. W podzięce otrzymała magiczny kamień umożliwiający rozumienie mowy zwierząt, roślin i wiatru. Warunkiem było niepokazywanie owego kamienia nikomu.

Pewnego dnia Wiatr przyniósł wieść o nadciągających Krzyżakach. Gustebalda próbowała ostrzec swój lud, jednak nikt jej nie uwierzył. W desperacji pokazała magiczny kamień niedowiarkom jako dowód swoich mocy – i w tej samej chwili została zamieniona w kamień. Tak właśnie królowa Prusów miała stać się kamiennym posągiem strzegącym miasta.

Ta ludowa opowieść, jak wiele innych legend związanych z babami pruskimi, zatarła pierwotne rytualne znaczenie posągów, przypisując im rolę skamieniałych ludzkich istot ukaranych za złamanie zakazu lub zdradzenie tajemnicy.

Historia bartoszyckich bab jest najlepiej znana i opisana ze wszystkich pozostałych pruskich posągów, choć wciąż pozostaje niejasne, czy obie figury pochodzą od tego samego artysty.

Gdzie jeszcze zobaczyć baby pruskie

Bartoszyce to jedno z niewielu miejsc, gdzie można zobaczyć pruskie baby w przestrzeni publicznej, a nie za muzealną szybą. Większość zachowanych posągów trafiła bowiem do muzeów – głównie podczas XIX-wiecznego wzrostu zainteresowania pruskimi zabytkami.

Kolekcję bab z rejonu Iławy – z Bronowa, Gałdowa, Mózgowa i Susza – można obejrzeć przed Muzeum Archeologicznym w Gdańsku od strony Motławy. Baba z Barcian stoi przy Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, posąg z Bratiana znajduje się na dziedzińcu Ratusza Staromiejskiego w Toruniu, a jedna z figur została wmurowana w ścianę kościoła w Prątnicy.

Bartoszyckie posągi wyróżniają się tym, że stoją w otwartej przestrzeni miejskiej, dostępne dla każdego przechodnia. Można je obejrzeć z bliska, dotknąć chłodnego kamienia i spróbować wyobrazić sobie, jaką rolę pełniły ponad tysiąc lat temu.

Dla kogo to miejsce

Baby pruskie w Bartoszycach to punkt obowiązkowy dla miłośników historii i tajemnic przeszłości. Zainteresują wszystkich, którzy fascynują się kulturą Prusów i wczesnośredniowieczną historią regionu. To także dobry punkt na trasie zwiedzania Warmii i Mazur – krótki, kilkunastominutowy przystanek, który nie wymaga specjalnego planowania.

Rodziny z dziećmi również znajdą tu coś dla siebie. Legenda o Gustebaldzie i opowieść o zaklętej w kamień królowej to świetny punkt wyjścia do rozmowy o dawnych czasach. Dzieci lubią historie o magicznych kamieniach i tajemniczych przekleństwach.

Warto połączyć wizytę przy babach z krótkim spacerem po Bartoszycach. Miasto, choć niewielkie, ma kilka innych ciekawych punktów – gotycki kościół św. Jana Chrzciciela czy pozostałości murów miejskich.

Informacje praktyczne

Baby pruskie znajdują się na skwerze przy zbiegu ulic Marii Skłodowskiej-Curie i Bohaterów Warszawy w Bartoszycach. Dostęp do posągów jest całkowicie bezpłatny i dostępny przez całą dobę – stoją w otwartej przestrzeni miejskiej bez żadnych ogrodzeń.

Na obejrzenie samych posągów wystarczy 10-15 minut. Warto jednak poświęcić trochę więcej czasu, żeby spokojnie przyjrzeć się detalom – rytom na kamieniu, śladom po przeróbkach, charakterystycznym cechom obu figur.

Dojazd do Bartoszyc nie sprawia problemów. Miasto leży przy drodze krajowej nr 51 łączącej Olsztyn z Bezledami przy granicy z obwodem kaliningradzkim. Z Olsztyna to około 70 kilometrów, z Elbląga – około 60. Skwer z babami znajduje się w centrum miasta, w pobliżu ratusza. Parking można znaleźć na pobliskich ulicach.

Obok posągów stoi również kamienna misa, która wraz z babami tworzy niewielki zespół zabytków archeologicznych. Wszystkie trzy obiekty są wpisane do rejestru zabytków archeologicznych województwa warmińsko-mazurskiego od 1948 roku pod nazwą „Dwie figury kamienne”.

Najlepiej odwiedzić to miejsce w ciągu dnia, gdy naturalne światło pozwala dostrzec wszystkie detale kamiennej rzeźby. Wczesne godziny poranne lub popołudnie to dobry moment – mniej turystów, spokojniejsza atmosfera.